Śmieciowe, tanie jedzenie przyczyną cukrzycy

Anna  Gardyniak

Anna Gardyniak

15.12.2018 r.
Śmieciowe, tanie jedzenie przyczyną cukrzycy

Zarówno badania, jak i codzienna praktyka lekarzy potwierdzają, że zachorowanie na cukrzycę wynika z długotrwałego szkodliwego stylu życia. Gdy człowiek je więcej niż potrzebuje, nadmiar odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej. Tkanka ta wydziela substancje, które sprzyjają rozmaitym zaburzeniom - podnosi się ciśnienie krwi, nasilają stany zapalne i miażdżyca, rośnie ryzyko cukrzycy.

Historia i badania pokazują, że otyłość i cukrzyca szczególnie łatwo rozwijają się w społeczeństwach przystosowanych do długich okresów głodu – zwłaszcza wśród szczepów żyjących z myślistwa i zbieractwa, w przypadku których zapas tkanki tłuszczowej decydował o przeżyciu. Znanym przykładem są Indianie Pima zamieszkujący Arizonę i Meksyk. W USA otrzymali finansowe wsparcie rządu i zamiast polować chodzą do supermarketu. W rezultacie aż połowa populacji cierpi na cukrzycę. Tymczasem meksykańscy Pima prowadzący tradycyjnie trudne życie w górach Sierra Madre niemal nie mają problemów z tą cywilizacyjną chorobą. Meksyk przoduje w spożyciu słodkich napojów gazowanych, jako pierwszy na świcie więc wprowadził nawet podatek od napojów gazowanych.

Plaga otyłości na Tonga

Inny dotknięty cukrzycą kraj opisali dziennikarze serwisu BBC News. Mieszkańcy położonego na Pacyfiku archipelagu Tonga w ciągu kilkudziesięciu lat z ludzi zdrowych i sprawnych stali się rekordzistami pod względem otyłości i cukrzycy. Jak to się stało? Tradycyjna dieta Tongijczyków składała się z ryb, warzyw korzeniowych i orzechów kokosowych, co oczywiste w przypadku wysp leżących na środku Pacyfiku. Jednak już w połowie XX wieku zaczęto tam sprowadzać różnego rodzaju mięsne okrawki – na przykład ogony indyków z USA oraz mostki i łaty baranie z Nowej Zelandii. Bardziej wartościowe fragmenty zwierząt praktycznie nie trafiały na Tonga.

Tanie mięso szybko zyskało popularność - wyspiarze uważali, że importowana żywność jest lepsza od krajowej. Lokalni myśliwi, polujący na ryby z ościeniem, sprzedawali swoją zdobycz, aby kupić tanią tłustą baraninę. Siecią łowiły tylko statki z innych krajów – a ich połów trafiał za granicę. Tongijczycy nie zdawali sobie sprawy, że jedzenie ryb byłoby lepsze dla zdrowia. Całe pokolenie wychowało się na importowanej odpadowej baraninie.

Zmarły w roku 2006 król Tonga Tupou IV był najcięższym monarchą w historii – ważył 200 kilogramów. Obecnie liczące 100 tys. mieszkańców państwo jest rekordzistą świata, gdy chodzi odsetek otyłych - aż 60 proc. W roku 1973 na choroby niezakaźne (w tym cukrzycę) cierpiało 7 proc. populacji. W roku 2004 – już 18 proc. Teraz - według danych tongijskiego ministerstwa zdrowia - wskaźnik ten sięga 34 proc. Przeciętna długość życia spadła z ponad 70 do 64 lat, a amputacje kończyn z powodu cukrzycy zdarzają się nawet u dwudziestolatków.

Dwa-trzy miliony chorych Polaków

W Polsce osób z rozpoznaną cukrzycą są ponad 2 miliony, a całkowita liczba chorych może zdaniem ekspertów przekraczać trzy miliony. Badania zlecone przez Instytut Żywności i Żywienia wykazały, że nadmierną masę ciała ma średnio 22,3 proc. Polaków. Jednak w województwie mazowieckim odsetek ten sięga 32 proc., a w łódzkim – 30 proc.

W latach 70. poprzedniego wieku nadmierną masę ciała miało w Polsce mniej niż 10 proc. uczniów. Obecnie już co piąte dziecko w wieku szkolnym boryka się z nadwagą lub otyłością. Nadmiar tkanki tłuszczowej w dzieciństwie sprzyja utrzymywaniu się otyłości przez całe życie.

Tematyka

Znajdź nas na Facebook'u

Opinie naszych czytelników

wiper-pixel