Jak spowolnić proces starzenia się komórek za pomocą koenzymu Q10, L-karnityny i kwasu alfa-liponowego

Bądźmy szczerzy: czy mając 60 lat czujemy się tak żywotni jak w wieku 30 czy 40 lat? Wielu z nas często z trudem przechodzi dzień niż się nim cieszy. Trapi nas ciągłe zmęczenie, ból, przyplątują się nowe choroby. Jednak tak być nie musi. Lekarze zajmujący się medycyną ortomolekularną podkreślają: winne są mniej wydajne mitochondria komórkowe. Ci sami lekarze znają także proste recepty na to, jak znów pobudzić ich pracę.

Nasz materiał genetyczny – DNA – występuje nie tylko w rdzeniu komórki. Jego mała część znajduje się w mitochondriach, które można porównać do małych elektrowni komórkowych. Każda komórka ciała zawiera ich setki. W tkankach o dużych potrzebach energetycznych (na przykład serce, mózg, wątroba) pracuje tych „mini baterii” nawet więcej niż 10 000 w jednej komórce.

W jądrze komórkowym najważniejsza dla życia molekuła DNA jest dobrze chroniona, a uszkodzenia są stale naprawiane przez poszczególne enzymy. Tych mechanizmów naprawczych nie ma w mitochondriach.

Skutek: z wiekiem działają coraz gorzej. Ich małe elektrownie produkują coraz mniej energii, spalanie (a więc reakcja tlenu z bogatymi w energię substancjami odżywczymi) przebiega w sposób niepełny. W wyniku tego powstaje coraz więcej ą bardziej agresywnych wolnych rodników.

Za licznymi chronicznymi chorobami kryją się uszkodzenia mitochondriów

Na pierwszy rzut oka może to wyglądać trochę abstrakcyjnie, ponieważ trudno wyobrazić sobie ten mały świat komórek. Jednak skutki starzenia się mitochondriów odczuwamy każdego dnia po przekroczeniu 60 roku życia: organy zmysłów takie jak oczy i uszy funkcjonują gorzej. Przemiana materii w wątrobie i nerkach przebiega wolno, serce i mięśnie tracą stopniowo swoją siłę.

Mózgowi także brakuje napędzającej, młodzieńczej energii. Krótko mówiąc, czujemy się coraz bardziej spowolnieni, zmęczeni i ospali. Poza tym stajemy się podatniejsi na przewlekłe choroby. Nasz system odpornościowy traci moc.

Tym chorobom sprzyjają uszkodzenia mitochondriów

  • choroba Alzheimera, Parkinsona

  • cukrzyca (poprzez uszkodzenia w trzustce)

  • choroby oczu (między innymi zwyrodnienie plamki żółtej, katarakta)

  • udar, zawał serca (któremu sprzyja miażdżyca)

  • niewydolność serca

  • osłabienie mięśni (miopatia)

  • bóle mięśni, fibromialgia

  • zapalenie wątroby (Hepatitis)przytępienie słuchu, Tinnitus (szum w uszach)

  • chroniczne zmęczenie

  • rak

Dopiero przed 15 laty naukowcy odkryli, że za tymi częstymi chorobami kryje się „osłabienie starcze” mitochondriów. I to właśnie przedstawiciele medycyny ortomolekularnej stworzyli pierwsze antidotum. Istnieje około pół tuzina substancji witalnych, które pomagają mitochondriom odzyskać ich młodzieńczą siłę. Ta nowa i jeszcze całkiem nieznana gałąź w medycynie konwencjonalnej jest określana mianem medycyny mitochondrialnej.

Sławny badacz wieku podeszłego wierzy w karnitynę i kwas liponowy

Dalszym skutkiem uszkodzonych mitochondriów jest przyspieszenie wszystkich procesów starzenia. Dlatego medycyna mitochondrialna jest stałym składnikiem wszystkim projektów nazywanych „anti-aging”.

Pierwsze oznaki uszkodzeń mitochondriów to

  • osłabienie mięśni

  • szybkie męczenie się

  • brak wzrostu wydajności pomimo ćwiczeń fizycznych

  • bóle mięśni przy obciążeniu lub w spoczynku

Medycyna mitochondrialna narodziła się wraz z próbami profesora Bruce’a Amesa na uniwersytecie w Kalifornii w Berkeley/USA. Razem z zespołem podawał on 2002 starym szczurom antyoksydanty/przeciwutleniacze: L-karnitynę i kwas alfa-liponowy w dużych dawkach. Dzięki temu mitochondria stawały się znowu wydajne jak u młodszych osobników.

Z innych badań wynika z kolei, że antyoksydanty chronią przede wszystkim komórki nerwowe. Są stosowane u cukrzyków i chorych na demencję. Profesor Ames jest do tego stopnia przekonany o ich zbawiennym działaniu na mitochondria, że sam regularnie przyjmuje odpowiednie suplementy.

Twoje mitochondria potrzebują wielu antyoksydantów (przeciwutleniaczy)

L-karnityna jest dlatego tak ważna dla funkcjonowania mitochondriów, ponieważ dostarcza do nich wysokoenergetyczne kwasy tłuszczowe. Bez L-karnityny wyczerpuje się paliwo w mitochondriach – nawet wtedy, gdy w organizmie mamy wystarczająco dużo kwasów tłuszczowych, będących nośnikiem energii.

Zespół roboczy profesora Amesa ustalił, że działanie ochronne L-karnityny można zwiększyć poprzez kwas alfa-liponowy. Obie substancje witalne pracują synergicznie – to znaczy, że ich uzupełniające się wspólne działanie jest większe niż suma obu pojedynczych działań. Tak wygląda podział pracy: L-karnityna, jako nośnik kwasów tłuszczowych, dba przede wszystkim o sprawny „obrót” energią w mitochondriach. Kwasy tłuszczowe reagują z tlenem, w efekcie czego uwalnia się energia. Oczywiście, przy spalaniu dochodzi czasami do „niewypałów”, w wyniku których powstają szkodliwe wolne rodniki. W tym miejscu do gry wkracza kwas alfa-liponowy: niszczy, jako antyoksydant, wolne rodniki, zanim te uszkodzą mitochondria.

Imponujący wynik: 50% mniej zgonów przy osłabieniu mięśnia sercowego

Kolejną kluczową substancją dla naszych mitochondriów jest koenzym Q10. Podobnie jak kwas alfa-liponowy działa jak antyoksydant. Jest szczególnie ważny dla mitochondriów z innego powodu: pozyskiwana z kwasów tłuszczowych energia zostaje zmagazynowana w postaci bogatych w energię molekuł (Adenozyno-5′-trifosforan, ATP). Do przenoszenia tej energii (które następuje przez ukierunkowany transport elektronów) koenzym Q10 jest nieodzowny.

ATP zasila wszystkie procesy w komórkach organizmu, które zużywają energię (na przykład ciepłota/temperatura ciała, skurcze mięśni, przewodzenie nerwowe). Bez koenzymu Q10 bilans energetyczny organizmu zbliża się do niebezpiecznego położenia. Ta substancja witalna jest zdana w swojej pracy na kolejne czynniki pomocnicze – przede wszystkim na witaminę C i selen.

Duńskie badania z roku 2013 pokazały, że koenzym Q10 (3 x 100 mg dziennie) powoduje u pacjentów z osłabieniem mięśnia sercowego spadek śmiertelności w ciągu 5 lat o prawie 50%. Substancja witalna jest więc skuteczniejsza od leków. Właśnie osłabienie mięśnia sercowego uchodzi za typową chorobę wynikającą z uszkodzenia mitochondriów.

Wiele leków wpływa negatywnie na działanie mitochondriów

Wskazane tutaj substancje witalne są szczególnie ważne dla mitochondriów, zwłaszcza gdy chory długi czas przyjmuje leki. Istnieje wiele substancji, które w ramach działań ubocznych szkodzą mitochondriom.

Te leki szkodzą Twoim mitochondriom

  • substancje obniżające poziom cholesterolu (statyny)

  • środki przeciwbólowe (niesteroidowe leki przeciwreumatyczne, niesteroidowe leki przeciwzapalne jak ibuprofen, diclofenac itd.)

  • środki na cukrzycę (metformina)

  • środki regulujące rytm serca (amiodaron)

  • leki psychotropowe (haloperidol)

  • środki na epilepsję (kwas walproinowy)

  • cytostatyki i leki stosowane w chorobie nowotworowej (cisplatyna, tamoxifen, epirubicyna)

  • antybiotyki (tetracyklina)

Warto mieć na uwadze jeszcze jeden fakt: mitochondria komórek mózgu są szczególnie wrażliwe na procesy starzenia, ponieważ tutaj zużywane jest 20% energii organizmu. Właśnie w komórkach mózgu powstaje szczególnie dużo wolnych rodników. Uszkodzone mitochondria powodują obniżenie wydajności tego narządu i mogą utorować drogę demencji lub chorobie Alzheimera.

3 filary: dzięki nim Twoje mitochondria pozostaną witalne

Filar 1: Regularny ruch

Filar 2: Unikanie nadwagi – odrzuć zbędne kalorie

Filar 3: Preparaty chroniące mitochondria

Sport i codzienna aktywność ćwiczą nie tylko nasze mięśnie, ścięgna i stawy, lecz także mitochondria. Przy zwiększonym wysiłku wytwarzanie energii w komórkach przebiega efektywniej. Przy braku wysiłku i mniejszym obciążeniu – pozostając na pustym biegu” – mitochondria pracują gorzej . W efekcie spalanie na poziomie komórkowym jest niepełne i powstawiane wiele szkodliwych wolnych rodników. Należy uprawiać sport przynajmniej trzy razy w tygodniu30 do 60 minut. W tę ilość wliczają się także zajęcia codzienne, np. spacer, praca w domu i ogrodzie, wchodzenie po schodach.

Nie spożywajmy więcej kalorii niż naprawdę/rzeczywiście potrzebujemy (u dorosłych zależnie od aktywności około 2200 kcal dziennie). Nadmierne kalorie są „trucizną“ dla naszych mitochondriów. Dlaczego? Są częściowo spalane w mitochondriach, przy czym powstają szkodliwe wolne rodniki. Czasami nie jedzmy kolacji. Często wystarczy jabłko lub jogurt, aby zaspokoić głód, a organizm bardzo szybko przyzwyczai się do mniejszej ilości kalorii.

W młodych mitochondriach około 0,5% potrzebnego organizmowi tlenu przekształca się w wolne rodniki. W ciągu kolejnych lat życia ten odsetek zwiększa się do 5%. Aby zneutralizować większą ilość wolnych rodników, organizm potrzebuje więcej antyoksydantów/przeciwutleniaczy niż wcześniej/w młodości. Wielu producentów oferuje specjalne kompleksy/zestawy substancji witalnych w formie suplementów wspierających funkcję mitochondriów.

Dobra rada na koniec: w tabeli powyżej wymieniono wszystkie substancje witalne, które mają wpływ na mitochondria. Dzięki nim można spowolnić wiele procesów starzenia się i uniknąć licznych chorób. Szczególnie ważne są pierwsze trzy: L-karnityna, kwas alfa-liponowy i koenzym Q10. Podano tu dzienne dawki, które ustalili eksperci medycyny mitochondrialnej.

dr Ulrich Fricke

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Zobacz także

Zdrowe plecy dzięki „super jedzeniu”

Pobierz »

Chora tarczyca – jak samodzielnie rozpoznać problem i świadomie wybrać leczenie

Pobierz »

Polecane artykuły