Dlaczego należy zrezygnować z alkoholu i dlaczego powodem ma być Twoje zdrowie

Jest wiele okazji, w których alkohol umila spędzanie czasu. Piwo, wódka i wino – pozwalają się odprężyć i weselej spędzić czas ze znajomymi. Ale czy myślisz wtedy, jakie skutki pociąga za sobą picie alkoholu? Napoje wyskokowe to nie tylko kac następnego dnia, to również zaburzenia gospodarki witaminowo-mineralnej i szkody dla mózgu. Świętuj zatem bezalkoholowo – co nie znaczy, że mniej smakowicie.

Mało które święto obchodzi się bez alkoholu. Wielu uważa, że dobry nastrój może pojawić się tylko wtedy, gdy na stole nie brakuje wina, piwa czy wódki.

Alkohol? Nie, dziękuję!

Gdy rozpoczynam rozmowę na ten temat z moimi pacjentami, słyszę: „Ale przecież wino chroni naczynia krwionośne”. Zawsze byłem zdania, że szkody spowodowane przez alkohol są większe, niż korzyści płynące z jego przyjmowania (o ile faktycznie o takowych może być mowa). Z badań przeprowadzonych przez naukowców na Uniwersytecie Auckland w Australii wynika jednoznacznie: alkohol nie wykazuje żadnego pozytywnego wpływu na zdrowie człowieka.

Naukowcy zajęli się raz jeszcze wynikami badań, które mówiły o zmniejszeniu o 25% ryzyka zapadnięcia na choroby układu sercowo-naczyniowego. Stwierdzili, że podczas sporządzania tych badań pominięto istotne czynniki. Przykładowo, nie wzięto pod uwagę, jaki był ogólny stan zdrowia uczestników i w jakich warunkach żyli. Naukowcy z Auckland nie przeczyli, iż być może istnieją zdrowotne korzyści picia alkoholu. Ale – aby się tego dowiedzieć – należałoby codziennie pić znaczną ilość alkoholu, co doprowadziłoby do marskości wątroby lub raka jelita grubego.

Naturalny produkt, który szkodzi Twojemu zdrowiu

Alkohol sam w sobie jest całkowicie naturalnym produktem. Powstaje podczas fermentacji owoców lub soku – na przykład dojrzały banan zawiera około 1% alkoholu. Taka ilość nie jest szkodliwa. Mnie chodzi o typowe napoje alkoholowe: wino, piwo i wódkę. Ten alkohol, spożywany pod postacią napojów, jest wchłaniany w całym przewodzie pokarmowym. Do krwi trafia już przez błonę śluzową jamy ustnej, a stamtąd wraz z krwią do całego organizmu – w tym do mózgu. Alkohol, który wchłania się w jelitach, wędruje najpierw do wątroby, gdzie jest rozkładany do aldehydu octowego, a w następnej kolejności do kwasu glioksalowego. Aldehyd octowy to substancja, która powoduje porannego kaca, zaś kwas glioksalowy może być magazynowany w formie tłuszczu. Dlatego właśnie od alkoholu pęcznieje nie tylko głowa, ale na dłuższą metę również brzuch.

Na dłuższą metę alkohol ogłupia

Ta część alkoholu, która dostaje się bezpośrednio do krwi, wpływa – dłużej lub krócej, w zależności od predyspozycji pijącego – na mózg. Już 0,2 promila alkoholu dziennie nie tylko zawęża pole widzenia, ale i opóźnia zdolność reakcji. Takie 0,2 promila to 0,3 l wypitego piwa lub 100 ml wina. Jeżeli regularnie spożywasz 50 g alkoholu, to – zdaniem sztokholmskich naukowców – powodujesz trwałe szkody w Twoim układzie nerwowym. Komórki mózgowe obumierają, przewodzenie bodźców nie przebiega prawidłowo. Co więcej, alkohol wzmacnia lub osłabia działanie ważnych substancji semiochemicznych w mózgu. Należą do nich:

  • dopamina: odgrywa znaczącą rolę w życiu uczuciowym. Pod wpływem alkoholu traci swoją skuteczność. Gdy alkohol ustępuje, dopamina znowu podejmuje swoją funkcję, ze wzmożoną siłą. W najgorszym wypadku może dojść do silnych halucynacji.

  • acetylocholina: jest neuromediatorem. Receptory, czyli „stacje dokujące” w mózgu degenerują się pod wpływem alkoholu i w efekcie powstają luki w pamięci.

  • układ współczulny znajduje się w układzie nerwowym. Jest odpowiedzialny za wszystkie reakcje związane ze stresem i nie można na niego wpływać własną wolą. Pod wpływem alkoholu reaguje nadwrażliwością, gdyż działanie jego receptorów zostaje zahamowane.

  • kwas glutaminowy: ma działanie aktywujące w układzie nerwowym. Zostaje ono osłabione pod wpływem alkoholu, więc organizm tworzy nowe receptory. Gdy stężenie alkoholu we krwi spada, nadmierna ilość receptorów prowadzi do skurczów.

Tak zmniejszysz utratę istotnych substancji witalnych

Równie groźne są zaburzenia gospodarki magnezowej, spowodowane podażą alkoholu. Magnez, „sól spokoju”, to pierwiastek, którego większość populacji ma za mało. Alkohol wypłukuje magnez z komórek – manifestuje się to ogromnym pragnieniem następnego dnia. Wyobraź sobie, że codziennie pijesz kieliszek wina. Dzień w dzień wypłukuje on magnez z Twojego organizmu.

Jakie są skutki nadmiernej utraty magnezu?

  • Niepokój i nerwowość

  • Migrena

  • Problemy z sercem, np. kołatanie, niepożądane skurcze mięśnia sercowego, zaburzenia rytmu serca lub jego bóle

  • Problemy gastryczne

Dr med. Michael Spitzbart

Tagi: Alkohol

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Zobacz także

Zdrowe plecy dzięki „super jedzeniu”

Pobierz »

Chora tarczyca – jak samodzielnie rozpoznać problem i świadomie wybrać leczenie

Pobierz »

Polecane artykuły