Zakwasy po schodzeniu z gór

Autor: prof. dr Thomas Wessinghage

Po górskiej wycieczce miałem tak silne zakwasy, że nie byłem w stanie wstać z łóżka. A tymczasem właściwie tylko zeszliśmy z góry, bo nie jesteśmy dostatecznie wytrenowani. Co Pan o tym sądzi?

Profesor odpowiada: Zakwasy pojawiają się po zejściu z góry, a nie po wejściu na nią. Wchodzenie pod górę to tzw. koncentryczne ruchy mięśni. Jeśli pokonują pewien opór i skracają się przy tym, podobnie jak przykładowo przy podnoszeniu ciężarków. Prowadzi to do zmęczenia, ale nie do zakwasów. Schodzenie z góry to tzw. ekscentryczne obciążenie mięśni. Mięsień jest rozciągany i hamuje ruch. Powstają wówczas maleńkie urazy na mikroskopijnych powierzchniach. W wyniku tego dochodzi do procesów leczenia odpowiadających reakcjom zapalnym i prowadzących do puchnięcia włókien mięśniowych. Zakwasy są zawsze objawem przeciążenia, zwłaszcza po dłuższej przerwie w treningach lub po obciążeniu, do którego nie jesteśmy przyzwyczajeni. Dlatego zawsze najpierw musi nastąpić trening (w myśl zasady, że najpierw trening, a potem sport). Pozwala to zapobiegać bolesnych skutkom.

Należy zatem powoli przyzwyczajać swój organizm do wędrówek górskich, wybierając początkowo proste trasy. Przy zakwasach można pomóc sobie ciepłem (ciepła kąpiel, wizyta w saunie). Pomoże to uśmierzyć ból. Bardzo spokojny trening (gimnastyka, bieganie, jazda na rowerze) również poprawia ukrwienie twojej muskulatury i może wspierać proces leczenia.

prof. dr Thomas Wessinghage

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Zobacz także

Zdrowe plecy dzięki „super jedzeniu”

Pobierz »

Kuracja detoksykacyjna nie tylko dla cukrzyków

Pobierz »

Polecane artykuły