Pomóż chrząstce własnymi komórkami

Gabriela  Schwarz

Gabriela Schwarz

20.12.2018 r.
Pomóż chrząstce własnymi komórkami

Koniec „kariery” artrozy w kolanie to dla wielu chorych tylko jedna perspektywa: wszczepienie sztucznego stawu. A czy nie byłoby korzystniejsze wykorzystanie własnych (autologicznych) komórek chrząstki stawowej, które pomogłyby w regeneracji uszkodzonych tkanek? Medycyna w tym zakresie robi dzisiaj bardzo duże i szybkie postępy. O tym będzie poniższy artykuł.

Ten rodzaj przeszczepu to dosyć nowy rodzaj terapii. Dzięki niemu uszkodzona tkanka chrzęstna regeneruje się przy pomocy autologicznych komórek chrząstki. Zabieg taki przeprowadzany jest w Niemczech w nielicznych klinikach i przez niewielu specjalistów. W przyszłości będzie się to jednak zmieniać, gdyż coraz więcej lekarzy kształci się w tym kierunku. Jeżeli artroza stawu kolanowego nie jest w zbyt zaawansowanym stadium, transplantacja chrząstki może okazać się zbawienna. Co istotne, ta metoda leczenia może pozwolić na całkowite wyleczenie uszkodzonej chrząstki. Po raz pierwszy możliwe jest leczenie problemu u jego źródła, czyli zniszczenia tkanki.

Korzyści wynikające z przeszczepu chrząstki:

  • Nie ma konieczności wszczepiania sztucznego stawu

  • Zmniejszenie dolegliwości bólowych

  • Przywrócenie normalnej obciążalności stawów

  • Poprawienie ruchomości

  • Odbudowana chrząstka

  • Znaczna poprawa jakości życia chorego

  • Zabieg wykonywany jest na zasadzie artroskopii, przez co konieczny jest tylko krótki pobyt w szpitalu

Przebieg

Cechą charakterystyczną autologicznego przeszczepu chrząstki jest użycie własnych komórek chrzęstnych. Podczas artroskopii stawu kolanowego z miejsca niedotkniętego chorobą pobiera się fragment tkanki chrzęstnej o wielkości ziarenka ryżu. Zabieg ten jest przeprowadzany ambulatoryjnie i zazwyczaj nie trwa dłużej niż 30 minut. Jednocześnie od pacjenta pobiera się około 150 ml krwi.

Po wielu procesach czyszczenia i izolowania komórki chrzęstne są namnażane w probówce w laboratorium. Przebiega to w serum pozyskanym z krwi pobranej od pacjenta. Taki „proces produkcji” własnej chrząstki trwa od sześciu do ośmiu tygodni.

Gdy powstanie wystarczająca ilość komórek, lekarze umieszczają je – również artroskopowo – w miejscu dotkniętym chorobą. Wcześniej należy jednak usunąć uszkodzoną tkankę. W ciągu dziesięciu minut „nowe” komórki osiadają na kości i niezwykle stabilnie się ich trzymają. Będą obrastały kość tak długo, aż defekt całkowicie zostanie uzupełniony. Cały zabieg trwa nie dłużej niż godzinę. Zdrowa tkanka, wyhodowana z naszych własnych tkanek, nie zostanie potraktowana przez organizm jako ciało obce. Jej właściwości są niemalże takie same, jak naturalnej pierwotnej chrząstki. Przez sześć tygodni po zabiegu nie należy zbytnio obciążać stawu, który był poddany zabiegowi. Po tym okresie można rozpocząć niewielkie obciążanie stawu. Maksymalnie po trzech miesiącach można zrezygnować z użycia kul.

Dla kogo ta metoda jest odpowiednia?

Niestety z zabiegu tego nie będą mogli skorzystać wszyscy pacjenci cierpiący na artrozę. Obecnie możliwość jej wykonania ogranicza się do stawów kolanowego, skokowego i biodrowego. Chrząstka nie może być zbyt zniszczona, a staw musi być stabilny. Ponadto wyklucza się obecność wszelkich nieprawidłowości ortopedycznych, czyli na przykład krzywizny typu X lub krzywizny typu O. Istnieje też ograniczenie wiekowe – wynosi ono 60 lat, przy czym nie chodzi tu o wiek kalendarzowy, a biologiczny.

W Niemczech koszty hodowli tkanek wynoszą około 5000 euro. Do tego należy doliczyć koszty pobytu w szpitalu i ewentualne koszty rehabilitacji ambulatoryjnej lub stacjonarnej. 

Tematyka

Znajdź nas na Facebook'u

Opinie naszych czytelników

wiper-pixel