Produkty spożywcze opisywane kolorami

Beate Rossbach

Beate Rossbach

21.10.2018 r.
Produkty spożywcze opisywane kolorami

Czy potrafisz właściwie rozszyfrować opisy produktów spożywczych naniesione drobnym drukiem na tylnej stronie opakowania? Ile jest czego w czym, co właściwie zawiera dany produkt, a może czegoś nie powinno tam wcale być? Każdy kto w obecnych czasach chce się zdrowo odżywiać, nie ma łatwo, ponieważ czasami trudno jest przebrnąć przez fachową łacinę umieszczaną rzekomo w celach informacyjnych na opakowaniach. Zamiast tego, do opisania składu produktów spożywczych dobrze byłoby wykorzystywać łatwe do zrozumienia oznaczenia w różnych kolorach.

Dobrze ukryte szkodliwe składniki

Na terenie Unii Europejskiej co drugi dorosły i co piąte dziecko w wieku szkolnym mają nadwagę (bądź chorują na otyłość). Ponadto miliony ludzi cierpi na nadciśnienie tętnicze. Te problemy zdrowotne, których powszechne występowanie specjaliści wiążą bezpośrednio ze złymi nawykami żywieniowymi, wynikają z dostarczania do organizmu produktów o zbyt wysokiej zawartości tłuszczu, soli czy cukru.

Brytyjski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (Food Standard Agency – FSA) wyszedł naprzeciw potrzebom konsumentów i opracował nowoczesny sposób znakowania żywności, by ułatwić zapoznanie się ze składem produktów spożywczych. Kolorowe oznaczenia przypominające sygnalizację świetlną umieszczone na opakowaniach jasno wskazują zawartość tłuszczu, nasyconych kwasów tłuszczowych, cukru i soli w danym produkcie.

Znaczenie poszczególnych kolorów:

  • Zielone – niska zawartość substancji, które w dużym stężeniu są szkodliwe

  • Żółte – średnia zawartość, na tym poziomie jeszcze uzasadniona

  • Czerwone – wysoka zawartość substancji, należy spożywać z umiarem

Oznaczenie powinno być dobrze widoczne na opakowaniu tak, by każdy konsument już na pierwszy rzut oka mógł stwierdzić, czego po danym produkcie może się spodziewać.

Instytucje konsumenckie oczekują widocznych oznaczeń

Od grudnia 2016 r., z wyjątkiem niektórych produktów (np. alkoholu, słodyczy), wszedł w życie obowiązek nanoszenia na produkty spożywcze tabeli wartości odżywczej. Jednak nie zadowala to organizacji zajmujących się ochroną konsumentów, dlatego że dane podane w tabelach dla części konsumentów mogą być niejasne. Do tego dochodzi również fakt, że producenci wprowadzają odbiorców w błąd, podając zawartość substancji w pewnych porcjach, np. 30 ml w zupach, gdzie na jeden posiłek zjada się co najmniej 150 ml. W ten sposób laicy nie potrafią rozpoznać produktów z dużą zawartością cukrów czy tłuszczy, tzw. bomb kalorycznych.

Organizacje zajmujące się prawami konsumentów oraz Niemieckie Stowarzyszenie ds. Żywienia opowiadają się za wprowadzeniem kolorowych oznaczeń przypominających sygnalizację świetlną, ponieważ, na co wskazuje zarząd Federacji Konsumentów, „zabawa w kotka i myszkę oraz dowolność w oznaczeniach produktów spożywczych muszą się skończyć.”

Unia Europejska blokuje wprowadzenie zmian

Unia Europejska nadal ma trudności z wprowadzeniem obowiązku nanoszenia kolorowych oznaczeń przypominających sygnalizację świetlną, a które, np. w Wielkiej Brytanii, funkcjonują już od wielu lat. Ponadto warto zwrócić uwagę na to, że liczne badania potwierdziły, że oznakowanie czerwony-żółty-zielony jest najbardziej zrozumiałe dla konsumentów. Za pomysłem opowiadają się nie tylko federacje konsumentów, ale również organizacje zrzeszające lekarzy oraz kasy chorych. Jednak Komisja Europejska nadal ugina się pod naciskiem płynącym ze strony branży spożywczej i opowiada się przeciw nowemu systemowi znakowania żywności. W ten sposób problem coraz bardziej powszechnych chorób cywilizacyjnych oraz otyłości spowodowanej złym odżywianiem się nie zostaną prędko rozwiązane. Pojawiło się jednak pierwsze światełko w tunelu…

Pokazujemy nie tylko złe, ale i dobre składniki

Chociaż wielu producentów przeciwstawia się wprowadzaniu transparentnych oznaczeń, coraz większe grono dobrowolnie się na nie decyduje – producent mrożonek firma Frosta była pionierem w tym zakresie. Instytut Leibnitz-Institut für Agrarentwicklung in Transformationsökonomien (IAMO) zaproponował kompromisowe rozwiązanie – umieszczanie na opakowaniach nie tylko informacji dotyczących zawartości szkodliwych substancji, tj. tłuszczu, cukru, soli, ale również zdrowych substancji, tj. witamin lub błonnika pokarmowego. W ten sposób klienci zapoznają się nie tylko ze szkodliwymi, ale również zdrowymi składnikami.

Miejmy nadzieję, że to tylko kwestia czasu, kiedy kolorowe oznaczenia przypominające sygnalizację świetlną staną się powszechne.

Kryteria dot. zawartości substancji w produktach spożywczych w 100 g

Substancje

Zielony (niska zawartość)

Żółty (średnia zawartość)

Czerwony (wysoka zawartość)

tłuszcze

mniej niż 3 g

między 3 a 17,5 g

więcej niż 17,5 g

nasycone kwasy tłuszczowe

mniej niż 1,5 g

między 1,5 a 5 g

więcej niż 5 g

cukier

mniej niż 5 g

między 5 a 22,5 g

więcej niż 22,5 g

sól

mniej niż 0,3 g

między 0,3 a 1,5 g

więcej niż 1,5 g

Kryteria dot. zawartości substancji w napojach w 100 ml

Substancje

Zielony (niska zawartość)

Żółty (średnia zawartość)

Czerwony (wysoka zawartość)

tłuszcze

mniej niż 1,5 g

między 1,5 a 8,75 g

więcej niż 8,75 g

nasycone kwasy tłuszczowe

mniej niż 0,75 g

między 0,75 a 2,5 g

więcej niż 2,5 g

cukier

mniej niż 2,5 g

między 2,5 a 11,25 g

więcej niż 11,25 g

sól

mniej niż 0,3 g

między 0,3 a 1,5 g

więcej niż 1,5 g

Tematyka

Znajdź nas na Facebook'u

Opinie naszych czytelników

wiper-pixel