Niewydolność mięśnia sercowego. Dwa lata życia więcej: dlaczego warto przejść właśnie na ten lek?

Od niedawna w Polsce dostępny jest nowy środek służący do walki z niewydolnością mięśnia sercowego. Entresto, bo taka jest jego nazwa, działa lepiej niż inne dostępne do tej pory leki. Komisja Europejska była przekonana o jego skuteczności oraz o konieczności umożliwienia pacjentom jak najszybszego dostępu do niego. Lek ten jest jednak bardzo drogi, i jest to powód, dla którego niewielu lekarzy Ci go zaproponuje.

Jeżeli chorujesz na niewydolność mięśnia sercowego, chory narząd pompuje do krwiobiegu mniej krwi, niż potrzebuje Twój organizm. Twój lekarz przepisze Ci wówczas leki obniżające ciśnienie. To ułatwi Twojej „pompie” pracę. Lekarz zacznie najprawdopodobniej od niezbyt kosztownego inhibitora ACE (np. Captopril, Enalapril, Ramipril). Jeśli będziesz go źle tolerować lub nie będzie on działać, lekarz zapewne zastąpi go blokerem receptora angiotensynowego (np. Losartanem, Valsartanem lub Candesartanem).

Tak leki walczą z niewydolnością Twojego mięśnia sercowego:

- Inhibitory ACE blokują enzym i zapobiega wydzielaniu angiotensyny 2. Jest to hormon zwężający naczynia krwionośne i tym samym podnoszący ciśnienie krwi.

- Bloker receptora angiotensynowego również – jak sama nazwa wskazuje – jest związany z angiotensyną 2. Substancje czynne są do niej podobne i mogą zajmować jej miejsca wiązania w organizmie. Angiotensyna 2 jest wypierana i przestaje działać.

- Entresto to nowy lek, zawierający dwie substancje czynne: zwykły receptor angiotensyny oraz nową substancję czynną o nazwie Sacubitril. Podnosi on stężenie hormonów obniżających ciśnienie krwi (hormony natriuretyczne), hamując funkcje enzymu, który w normalnych warunkach te hormony rozkłada.

Entresto łączy zatem dwa różne sposoby działania, uzyskując tym samym lepsze działanie niż te substancje czynne w pojedynkę.

20% mniej zgonów z przyczyn kardiologicznych dzięki nowej substancji czynnej

Duże poruszenie wywołało latem 2015 r. na Kongresie Kardiologicznym w Barcelonie badanie przeprowadzone na Uniwersytecie w Glasgow w Szkocji. Porównano działanie nowego środka z działaniem inhibitora ACE, Enalaprilem. Grupą, na której przeprowadzono badanie, było 8 442 pacjentów cierpiących na niewydolność mięśnia sercowego. Nowy lek jednoznacznie przewyższał w swojej skuteczności inhibitor ACE. Po 27 miesiącach śmiertelność spadła o 1/5.

Naukowcy przeliczali uzyskane w badaniu dane i porównywali ze statystyczną długością życia typowego pacjenta z tym schorzeniem. Wynik: 55 letni pacjent przyjmujący Entresto żyje o rok do dwóch lat dłużej, niż pacjent w tym samym wieku, który przyjmuje jedynie inhibitor ACE.

Lekarze interpretujący badania: właściwie każdy powinien dostać ten lek

Kardiolog i jednocześnie specjalista chorób wewnętrznych, dr Norbert Schön z Mühldorf am Inn, w ramach badań opiekował się ośmiorgiem pacjentów. Również on jest pod wrażeniem nowego leku: „Ze względu na prognozy, jakie ze sobą niesie, powinien być właściwie dostępny dla wszystkich pacjentów.” Z drugiej strony zwraca uwagę, że nowy preparat jest bardzo drogi. I to może stanowić problem dla pacjentów – jest on bowiem w Polsce lekiem pełnopłatnym.

Dobra rada na koniec: Zainicjuj rozmowę na temat Entresto ze swoim lekarzem. Nie daj się zbyć. Jeżeli Twój lekarz mimo to nie podejmie dyskusji, spróbuj u innego lekarza. Powinno być jednak również dla Ciebie jasne, że jest to nowy lek, a co za tym idzie, nie są znane działania niepożądane, związane z jego długotrwałym przyjmowaniem. Najlepiej dobranym lekiem jest ten, który nie powoduje u pacjenta żadnych skutków ubocznych lub jedynie nieznaczne. Oznacza to, że wtedy działa najlepiej.

Co musisz wiedzieć o nowym leku

- Entresto jest lekiem odpowiednim zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet w każdym wieku.

- Jest on szczególnie godny polecenia, jeżeli niewydolność Twojego mięśnia sercowego nie jest bardzo zaawansowana – czyli gdy Twoja wydolność jeszcze nie spadła lub spadła bardzo nieznacznie (1 i 2 stopień).

- Możesz go przyjmować również wtedy, gdy masz wszczepiony rozrusznik serca lub kardiowerter-defibrylator.

- Możliwe jest również przyjmowanie przy ograniczonej funkcji nerek.

- Dostępne są różne dawki: 56 tabletek starcza na 28 dni i kosztuje około 650 zł. Lek jest pełnopłatny.

- Ryzyko jego przyjmowania nie jest do końca znane: zachodzi podejrzenie, że może zwiększać ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera. Przyczyna: substancja czynna blokuje enzym, rozkładający białko beta-amyloid. Białko to u osób chorych na Alzheimera odkłada się pod postacią osadu w mózgu. Aby uzyskać odpowiedź na pytanie, czy taka obawa jest uzasadniona, należy przeprowadzić dalsze badania.

Dr Ulrich Fricke

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie masz konta? Zarejestruj się »

Opinie czytelników

data:

Artykuł wyraźnie, dość uczciwie ostrzega o możliwości nieznanych skutków ubocznych. Dodatkowo trzeba niezłej kasy, aby żyć nieco dłużej i niekoniecznie lepiej. Z punktu widzenia producenta niezły biznes. Na przykład jeśli się zdecyduje brać lek 100 pacjentów przez dwa lata to mamy: 100x27x650= 1 755 000 zł (każdy po 17 550 zł). Po 27 miesiącach śmiertelność spada o 20%. Co to znaczy ? Brak odpowiedzi na to pytanie, gdyż nie wiemy ile chorych umiera w tym czasie nie biorąc leku bądź biorąc lek w wersji wcześniejszej. Jeśli w tym czasie "normalnie" umarłoby np.: 30 chorych to 20% z tej liczby stanowi 6 chorych. Dłuższe życie tych sześciu chorych (nie wiadomo czy "moje" i nie wiadomo jak długo jeszcze) kosztuje 292 500 zł. Gdyby te same pieniądze - a pewnie starczyłyby dużo mniejsze - każdy z chorych wydał na zapobieżenie chorobie to byłby o wiele szczęśliwszy i żyłby o wiele dłużej. Edukacja, profilaktyka i informacja skierowana do młodych to warunek zdrowszego społeczeństwa.

Ocena użytkownika:
3
Zgłoś naruszenie regulaminu
data:

To już pacjent płaci za testowanie na sobie leku o nie znanych objawach ubocznych?! Na własne ryzyko i za własne pieniądze zwalnia firmę z odpowiedzialności za produkt?! Świat się kończy!!!!

Ocena użytkownika:
2
Zgłoś naruszenie regulaminu
data:

Ryzyko nie jest do końca znane?! I lek przeszedł rejestrację? Wygląda na kontynuację badania leku na dużej populacji Pacjentów. I to już nie firma płaci tylko Pacjent. I za ewentualne powikłania (które do końca nie są znane!) Pacjent bierze pełne ryzyko na siebie. Masakra!

Ocena użytkownika:
1
Zgłoś naruszenie regulaminu

Zobacz także

Chora tarczyca – jak samodzielnie rozpoznać problem i świadomie wybrać leczenie

Pobierz »

Sposób na nadciśnienie krwi: Jak dostarczyć swojemu organizmowi potasu wraz z pożywieniem.

Pobierz »

Polecane artykuły