Kilka prostych sztuczek, by nie dopadło nas zmęczenie!

dr Günter Gerhardt

dr Günter Gerhardt

10.10.2018 r.
Kilka prostych sztuczek, by nie dopadło nas zmęczenie!

W październiku, a najpóźniej w listopadzie powinniśmy się zahartować i przygotować na nadchodzące miesiące. W języku staroniemieckim jedenasty miesiąc nazywał się miesiącem wietrznym, zimowym albo mglistym, co, biorąc pod uwagę listopadową aurę, miało ogromny sens. Spędzając czas na świeżym powietrzu tego „mglistego” miesiąca, wzmacniamy swój system odpornościowy.

Pochmurna i mglista pogoda sprawia, że wielu moich pacjentów nie czuje się dobrze. Niektórzy wyjaśniają mi, że najchętniej spędziliby w łóżku pół dnia. Według mnie najlepszą metodą na tego typu zmęczenie jest właśnie wyjście na zewnątrz! Pomogą nam nie tylko codzienne spacery, nordic walking albo bieganie, ale również wizyta w saunie, masaż i bicze wodne (naprzemiennie ciepłą i zimną wodą).

Dieta jest bardzo ważna. Jedz na wesoło!

Właśnie teraz potrzebujemy najwięcej witamin, minerałów i substancji odżywczych. Znajdziesz je na przykład w jabłkach i brązowym ryżu, które nie dość, że stanowią świetne połączenie, to jeszcze są bardzo zdrowe. Zawierają one również witaminy z grupy B, które koją nerwy i poprawiają nastrój.

Ryż delikatnie odwadnia, co również sprzyja naszemu zdrowiu. Węglowodany zawarte w jabłkach, w przeciwieństwie do tych, które znajdziemy w chlebie i makaronie, rozkładają się powoli w naszym organizmie, dzięki czemu poziom cukru we krwi utrzymuje się na jednym poziomie przez długi czas.

Dzięki temu czujemy się najedzeni i unikamy ataków głodu. Jabłka pomagają zatem zadbać o figurę i zrzucić parę kilogramów.

Słowa kluczowe:
jesieńodporność

Tematyka

Znajdź nas na Facebook'u

Opinie naszych czytelników

wiper-pixel