Jak zmiana klimatu wpływa na śmiertelność ludzi na ziemi

Anna  Gardyniak

Anna Gardyniak

15.10.2018 r.
Jak zmiana klimatu wpływa na śmiertelność ludzi na ziemi

Fale upałów, zanieczyszczenia powietrza, powodzie, ulewne deszcze – to tylko niektóre z przyczyn zwiększonej śmiertelności ludzi na naszym globie. A ekstremalne zjawiska będą tylko się nasilać. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zmiany klimatu odpowiadają bezpośrednio za ponad 140 tys. zgonów rocznie, przede wszystkim w Afryce i Południowo-Wschodniej Azji.

Do 2030 r. liczba ta ma wzrosnąć do 250 tysięcy zgonów rocznie, spowodowanych np. malarią czy stresem cieplnym. Zanieczyszczone powietrze natomiast odpowiada za śmierć blisko 7 mln ludzi rocznie. Europejska Agencja Środowiska wskazuje, że na Starym Kontynencie jest to blisko 430 tys., a w Polsce - ok. 46 tys. przedwczesnych zgonów rocznie.

To tylko część szokujących danych zawartych w raporcie pt. „Wpływ zmiany klimatu na zdrowie”, który powstał w wyniku współpracy Koalicji Klimatycznej i Heal Polska.

W raporcie poruszony jest też temat rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych przenoszonych przez żywe organizmy (wektory), takie jak: muchy, komary, kleszcze, wszy oraz gryzonie. Zmieniający się klimat przyczynia się do wzrostu ich populacji i poszerzania terytorium ich występowania. Jak podkreślono, choroby wektorowe już teraz stanowią ponad 17 proc. wszystkich schorzeń zakaźnych, powodując ponad 700 tysięcy zgonów rocznie.

W dokumencie specjaliści ostrzegają, że w Polsce zjawiska ekstremalne będą występowały najprawdopodobniej z coraz większą częstotliwością i będą obejmowały coraz większe obszary kraju. Jeżeli więc Polska nie podejmie odpowiednich działań, to skutki zmian klimatu kosztować nas będą kolejne 86 mld zł do 2020 roku, a blisko 120 mld zł do 2030 roku. 

Okazuje się, że coraz poważniejszym zagrożeniem w Polsce jest borelioza, która przenoszona jest przez kleszcze. „Od 2005 do 2014 roku liczba zachorowań wzrosła ponad trzykrotnie z 4406 przypadków do 13 868 rocznie” - zaznaczono. Jak szacują eksperci, do 2100 roku liczba zachorowań́ na boreliozę może wzrosnąć́ o 100 proc. w stosunku do stanu obecnego w województwach łódzkim, wielkopolskim, pomorskim i świętokrzyskim.

Wraz z częstotliwością niesprzyjających warunków atmosferycznych, takich jak stres ciepła i zimna, znaczne wahania ciśnienia czy wysoka wilgotność powietrza, wzrasta także ryzyko chorób układu krążenia i układu oddechowego. Według szacunków w Europie w 2100 roku liczba zgonów spowodowanych falami upałów może wzrosnąć pięćdziesięciokrotnie z około 3 tys. do ponad 150 tys.

Czy nasza rodzima służba zdrowia podoła temu wyzwaniu?

Oprac. AG/PAP

Tematyka

Znajdź nas na Facebook'u

Opinie naszych czytelników

wiper-pixel